No mowie wam, ale dobrego arbuza kupilam. Normalnie mniam. Slodki, soczysty i dojrzaly. Zoska tez sie cieszy, ale ja bardziej. Tylko drogi troche jeszcze. Ale coz, jak trzeba, to trzeba. Specjalnie sie dzis z moim czadowym wozeczkiem do miasta do turka wybralam. Ale troche sie wkurzylam, bo po tym jak kupilam u jednego, OCZYWISCIE zaraz zobaczylam u drugiego tansze. Ale na pewno nie byly tak dobre jak ten moj.
Wiec wciagnelam juz cwiartke, czyli tak z kilo. I mi sie w brzuchu przelewa. A co bedzie w nocy? Pewnie jeszcze czestsze wstawanie na siku.
A takie mam pytanie a'propos spania. Czy takie odjechane sny w ciazy, jak ja mam, sa normalne? Bo mowie wam normalnie sie boje. Na szczescie rano zostaja tylko jakies majaki, pojedyncze sceny, a teraz to juz w sumie nic nie pamietam, ale wiem ze dziwnie bylo, momentami strasznie i niesmamowicie. Czemu ja nie moge snic o slodkich bobaskach i blekitnym niebie? Tylko zawsze albo Lemur umiera, albo mnie zdradza, albo mnie goni jakas zjawa i chce mi zabrac dziecko, albo jakis inny armagedon. Masakra jakas.
A tak gwoli odnotowania, to sie w zeszlym tygodniu zameldowalam do porodu. To jest niesamowite, jak to tutaj funktionuje. Z papierkiem od ginia ide sobie tak 5 tygodni przed porodem na umowiony termin (umowiony juz w tygodniu 30-stym, jak kazali) i tam wypelniono moje akta wszystkimi danymi jakie tylko znalezli w mojej ksiazecce ciazowej, ktora z kolei skrupulatnie wypelnia ginio wynikami wszystkich badan. Pani polozna dodatkowo wypytala sie o wszelakie operacje, choroby w rodzinie i inne, a potem porozmawialysmy sobie o moich zyczeniach i wyobrazeniach co do porodu (!!!), odnotowano moja chec sprobowania w wodzie (wanna jest tylko w jednej sali porodowej, i ona bedzie dla mnie zarezerwowana), dostalam ulotki na temat znieczulen oraz oddawania krwi pepowinowej do banku. Potem jeszcze pogadanka z pania doktor na temat czy aby na pewno wszystko jasne, czy tez mam pytania? I prosba o stawienie sie w termin porodu na badanie, jesli oczywiscie do tej pory sie nie zacznie. I tyle. Jestem zameldowana. I co mi sie bardzo spodobalo, od razu wydrukowali na A4 takie naklejki ze wszystkimi moimi danymi, co by nie trzebabylo za kazdym razem wszystkiego pisac od nowa i mnie wypytywac jak bedzie trzeba, tylko przyklejamy i juz.
Wiec wciagnelam juz cwiartke, czyli tak z kilo. I mi sie w brzuchu przelewa. A co bedzie w nocy? Pewnie jeszcze czestsze wstawanie na siku.
A takie mam pytanie a'propos spania. Czy takie odjechane sny w ciazy, jak ja mam, sa normalne? Bo mowie wam normalnie sie boje. Na szczescie rano zostaja tylko jakies majaki, pojedyncze sceny, a teraz to juz w sumie nic nie pamietam, ale wiem ze dziwnie bylo, momentami strasznie i niesmamowicie. Czemu ja nie moge snic o slodkich bobaskach i blekitnym niebie? Tylko zawsze albo Lemur umiera, albo mnie zdradza, albo mnie goni jakas zjawa i chce mi zabrac dziecko, albo jakis inny armagedon. Masakra jakas.
A tak gwoli odnotowania, to sie w zeszlym tygodniu zameldowalam do porodu. To jest niesamowite, jak to tutaj funktionuje. Z papierkiem od ginia ide sobie tak 5 tygodni przed porodem na umowiony termin (umowiony juz w tygodniu 30-stym, jak kazali) i tam wypelniono moje akta wszystkimi danymi jakie tylko znalezli w mojej ksiazecce ciazowej, ktora z kolei skrupulatnie wypelnia ginio wynikami wszystkich badan. Pani polozna dodatkowo wypytala sie o wszelakie operacje, choroby w rodzinie i inne, a potem porozmawialysmy sobie o moich zyczeniach i wyobrazeniach co do porodu (!!!), odnotowano moja chec sprobowania w wodzie (wanna jest tylko w jednej sali porodowej, i ona bedzie dla mnie zarezerwowana), dostalam ulotki na temat znieczulen oraz oddawania krwi pepowinowej do banku. Potem jeszcze pogadanka z pania doktor na temat czy aby na pewno wszystko jasne, czy tez mam pytania? I prosba o stawienie sie w termin porodu na badanie, jesli oczywiscie do tej pory sie nie zacznie. I tyle. Jestem zameldowana. I co mi sie bardzo spodobalo, od razu wydrukowali na A4 takie naklejki ze wszystkimi moimi danymi, co by nie trzebabylo za kazdym razem wszystkiego pisac od nowa i mnie wypytywac jak bedzie trzeba, tylko przyklejamy i juz.
W początkowych miesiącach ciąży miewałam sny erotyczne ;P ale takie hmm... no jakby poza moja wyobraźnią ;D
OdpowiedzUsuń