Bylam dzis na dzieciecym pchlim targu. Strasznie maly byl, bo to w sasiednim malym przedszkolu, no i pogoda chyba tez nie dopisala. Ale znalazlam jedna interesujaca ksiazke Dr. Harvey Karp. Chyba jej nie ma po polsku, a orginalty tytul brzmi: "The happyiest baby on the block".
W kazdym razie przeczytalam pierwszy rozdzial, pogrzebalam w necie i jetsem w SZOKU!
Ten pan doktor mowi mianowicie co nastepuje: ludzkie dzieci rodza sie o jeden trymestr za wczesnie! Zeby byly w pelni przygotowane do zycia na swiecie, powinny jeszcze jakies trzy miesiace spedzic w lonie mamy. Ale poniewaz ewolucja nas tak uksztaltowala, ze mamy wielki mozg, i jest on najwazniejszym organem dla naszego istnienia, to musimy sie rodzic za wczesnie, bo inaczej glowa by sie nie zmiescila w drogach rodnych, ktore skolei mamy troche waskie. Tak wiec dziecko przychodzi na swiat calkowicie nieprzygotowane i jego mozg przez nastepnych pare miesiecy rozwija sie jeszcze bardzo intensywnie.
Z powodu tego nieprzygotowania, dzieci tak bardzo placza w pierwszych trzech miesiacach, zanim naucza sie troche same uspokajac przez ssanie paluszka lub piastki, wydawanie dzwiekow i tym podobne. Dlatego przez pierwsze miesiace zycia dziecka, trzeba mu stworzyc jak najbardziej podobne warunki do tych, jakie mial w macicy, zeby szok nie byl zbyt mocny.
Czyli:
- ciasnota - przeciez w macicy mialy strasznie ciasno! a teraz tyle powietrza dookola! No i te rece, ktore same sie ruszaja i stresuja niepotrzebnie!
- bliskosc matki - zapach, bicie serca
- ssanie - maluchy juz w lonie matki ssaly palca, ale teraz troche im trudniej nim trafic do buzi.
- kolysanie - przeciez my ciagle gdziez lazimy!
- glosne szumiace dzwieki - szum krwi w naszym organizmie jest podobno glosniejszy od odkurzacza
I jesli sie zapewni maluchowi te wszystkie bodzce, co daje mu namiastke tego co znal do tej pory, i przedluzamy sztucznie ciaze o czwarty trymestr, to bedziemy miec spokojne, bezstresowe dziecko, ktore moze sie skoncentrowac na spokojnym rozwoju i poznawaniu swiata. :)
Brzmi niesamowicie! I logicznie i przekonujaco. Jestem pod wrazeniem!
I popatrzcie na ten filmik:
oczywiscie, to nie musi byc taki specjalny kocyk, calkiem normalnym tez mozna:
Jak przeczytam reszte ksiazki, to jeszcze podrzuce pare informacji.
W kazdym razie przeczytalam pierwszy rozdzial, pogrzebalam w necie i jetsem w SZOKU!
Ten pan doktor mowi mianowicie co nastepuje: ludzkie dzieci rodza sie o jeden trymestr za wczesnie! Zeby byly w pelni przygotowane do zycia na swiecie, powinny jeszcze jakies trzy miesiace spedzic w lonie mamy. Ale poniewaz ewolucja nas tak uksztaltowala, ze mamy wielki mozg, i jest on najwazniejszym organem dla naszego istnienia, to musimy sie rodzic za wczesnie, bo inaczej glowa by sie nie zmiescila w drogach rodnych, ktore skolei mamy troche waskie. Tak wiec dziecko przychodzi na swiat calkowicie nieprzygotowane i jego mozg przez nastepnych pare miesiecy rozwija sie jeszcze bardzo intensywnie.
Z powodu tego nieprzygotowania, dzieci tak bardzo placza w pierwszych trzech miesiacach, zanim naucza sie troche same uspokajac przez ssanie paluszka lub piastki, wydawanie dzwiekow i tym podobne. Dlatego przez pierwsze miesiace zycia dziecka, trzeba mu stworzyc jak najbardziej podobne warunki do tych, jakie mial w macicy, zeby szok nie byl zbyt mocny.
Czyli:
- ciasnota - przeciez w macicy mialy strasznie ciasno! a teraz tyle powietrza dookola! No i te rece, ktore same sie ruszaja i stresuja niepotrzebnie!
- bliskosc matki - zapach, bicie serca
- ssanie - maluchy juz w lonie matki ssaly palca, ale teraz troche im trudniej nim trafic do buzi.
- kolysanie - przeciez my ciagle gdziez lazimy!
- glosne szumiace dzwieki - szum krwi w naszym organizmie jest podobno glosniejszy od odkurzacza
I jesli sie zapewni maluchowi te wszystkie bodzce, co daje mu namiastke tego co znal do tej pory, i przedluzamy sztucznie ciaze o czwarty trymestr, to bedziemy miec spokojne, bezstresowe dziecko, ktore moze sie skoncentrowac na spokojnym rozwoju i poznawaniu swiata. :)
Brzmi niesamowicie! I logicznie i przekonujaco. Jestem pod wrazeniem!
I popatrzcie na ten filmik:
oczywiscie, to nie musi byc taki specjalny kocyk, calkiem normalnym tez mozna:
Jak przeczytam reszte ksiazki, to jeszcze podrzuce pare informacji.
Piszesz o mojej ulubionej ksiazce - niedlugo bedzie juz po polsku :)
OdpowiedzUsuńSuper! Ja ja pochlonelam po niemiecku. Jest troche rozwlekle napisana, wszystko po pietnascie razy, jak to amerykance. Ale tresc jest po prostu powalajaca i baaaardzo przekonujaca.
UsuńKsiążka już jest po polsku - zobaczcie: http://www.mamania.pl/ksiazki/najszczesliwsze-niemowle-w-okolicy,31 :)
OdpowiedzUsuńja stosuję metodę i jestem w szoku jak niewiele potrzeba energii, aby u uśpić dziecko. Syn mi śpi po 4 h w nocy i 3 w dzień w wcześniej max 2h i były krzyki teraz spokój i radość na małej buzi mojego niemowlaczka
OdpowiedzUsuń