13 kwi 2012

bilans poswiateczny

Ojej, ale mi sie odkurzacz wlaczyl! Tak skutkuje swiateczne obrzarstwo. Wyszlismy z rytmu, rozciagnelismy zolader, rozsmakowalismy sie w smakolykach. Dzis wstalam skoro swit na samolot, i od rana wcinam co popadnie! Ale od jutra rezim i wracamy do normy.

Tak wiec wrocilam. Obkupiona, obdarowana, zapakowana. Lemur wrocil juz w Poniedzialek Wielkanocny, przywozac ze soba zamowione lozeczko (jutro bedzie rozstawianie!), dostany wozek, sfotelik-nosidelko i bujaczek (wielkie dzieki Ziolo!), dwie allegrowe chusty (a jak, bedziemy nosic) i 10 kg miesiwa, ciast i innych samolykow do zamrozenia. Aha, no i 20 kg ksiazek o tematyce niemowleco-wychowawczej (Lemur juz studiuje " jak sluchac, zeby dzieci do nas mowily..." i twierdzi, ze na razie bedzie to stosowal na mnie. Nie wiem, czy chce, zebym go lepiej sluchala, czy wiecej mowila... zobaczymy :))

Niestety po jego wyjezdzie doszla paczka z ubrankami od mojej siostry z Irlandii, ale w sumie moze to i lepiej, bo moglam sobie to wszystko w spokoju przejrzec, posegregowac (duzo rzeczy dla jedno-dwu latka) i przeanalizowac, co mi jeszcze brakuje. A potem ruszylysmy z mama na zakupy! Tak wiec moje dziecko moze przychodzic na swiat! Ma chyba wszystko! A do tej pory wydalam na NAPRAWDE WSZYSTKO tak ok 200€. No oprocz fotela bujanego (juz czekal u sasiada, jutro musimy poskrecac!), to bylo dodatkowe 200€. No i pewnie jeszcze raz tyle wyjdzie za komode. Ale i tak jest to niewiele! I bardzo sie ciesze!

Tak wiec mamy gore ciuszkow, dwa kocyki (bawelniany i polarowy), rozek (cienki, letni), recznik kapielowy, szczoteczke do wlosow, podkladke pod plecki do kapania, troche kosmetykow: mleczko, mydelko, sudokrem, linomag i masc majerankowa, pieluchy tetrowe, gruszke do nosa, przescieradelko i podkladki na materacyk, i wiecej nie pamietam. Dla mnie dwie koszule karmiace (i do szpitala), wkladki laktacyjne, majty jednorazowe i wielkiego pampersa (to od mojej siostry, podobno super praktyczne, ale ja mam opory), ochronki na sutki, krem na bolace sutki.

Czy ja cos jeszcze potrzebuje????? Bo nie ogarniam!!! Tego tyle jest!

Aha, brucho urosl, stwierdzili wszyscy. A Lemur wybywa na drugi koniec swiata juz w srode. CHLIP!!!!! Niech on juz wraca z tej pracy, bo sie chce nim nacieszyc jeszcze!

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz