Z lini frontu dolegliwosciowego.
Jak mi sie wczoraj pogorszylo, wybralam sie do apteki, w celu zakupienia masci Heparin, ktora w necie jest polecana jako najlepszy srodek na trombozy. A pani aptekarka oczywiscie sie przejela, zaczela szukac, i znalazla, ze nie tylko nie mozna tego na blony sluzowe, to jeszcze niet dla ciezarnych (alkohol chyba). I wystraszyla mnie, kazala jak najszybciej isc do lekarza.
W sumie pomyslalam, ze nie zaszkodzi, szczegolnie, ze w ciagu pietnastu minut mialam skierowanie od ginia do proktologa, i termin za polgodziny u bardzo dobrego fachowca, gdzie na naormalny termin musialabym czekac do polowy czerwca, a ja mialam szczescie, bo ktos zrezygnowal.
Pan doktor po jednym spojrzeniu potwierdzil moja diagnoze - Analtromboze - i przepisal Heparin. :)
I po co komu lekarze jak jest internet??? :)
No ale trzeba przyznac, ze pan doktor mnie uspokoil, powiedzial, ze nie trzeba ciac, samo zniknie, ze u ciezarnych to jest czeste, ze nie wiadomo jak bedzie przy porodzie, czy sie pogorszy, pojawi nowe - tego nikt nie wie. Ale po porodzie jak cos, to przyjsc jeszcze raz. A na razie brac dalej regularnie Movicol, i trzy razy dziennie duuuuzo Heparinu. I pokazal nawet jak to robic. Na gaze (od razu przepisal wielkie pudelko) wycisnac masc w ilosci malego orzecha wloskiego, wlozyc gdzie boli i tak sobie z tym chodzic. Zmieniac trzy razy dziennie.
Tak wiec prosze zmienic sobie wizje wieloryba z lodem w pupie, na wieloryba z gazikiem w tymze miejscu. :)
Jak mi sie wczoraj pogorszylo, wybralam sie do apteki, w celu zakupienia masci Heparin, ktora w necie jest polecana jako najlepszy srodek na trombozy. A pani aptekarka oczywiscie sie przejela, zaczela szukac, i znalazla, ze nie tylko nie mozna tego na blony sluzowe, to jeszcze niet dla ciezarnych (alkohol chyba). I wystraszyla mnie, kazala jak najszybciej isc do lekarza.
W sumie pomyslalam, ze nie zaszkodzi, szczegolnie, ze w ciagu pietnastu minut mialam skierowanie od ginia do proktologa, i termin za polgodziny u bardzo dobrego fachowca, gdzie na naormalny termin musialabym czekac do polowy czerwca, a ja mialam szczescie, bo ktos zrezygnowal.
Pan doktor po jednym spojrzeniu potwierdzil moja diagnoze - Analtromboze - i przepisal Heparin. :)
I po co komu lekarze jak jest internet??? :)
No ale trzeba przyznac, ze pan doktor mnie uspokoil, powiedzial, ze nie trzeba ciac, samo zniknie, ze u ciezarnych to jest czeste, ze nie wiadomo jak bedzie przy porodzie, czy sie pogorszy, pojawi nowe - tego nikt nie wie. Ale po porodzie jak cos, to przyjsc jeszcze raz. A na razie brac dalej regularnie Movicol, i trzy razy dziennie duuuuzo Heparinu. I pokazal nawet jak to robic. Na gaze (od razu przepisal wielkie pudelko) wycisnac masc w ilosci malego orzecha wloskiego, wlozyc gdzie boli i tak sobie z tym chodzic. Zmieniac trzy razy dziennie.
Tak wiec prosze zmienic sobie wizje wieloryba z lodem w pupie, na wieloryba z gazikiem w tymze miejscu. :)
no to masz przygody w ramach zeby Ci sie nie nudziło i tak mi sie nasunęło, bo wiadomo ze Zośka to superowa będzie, ale żeby juz od brzucha matkce "po dupie" dawać?! hahaha
OdpowiedzUsuńbuziaki i kopniaki
Zióło
faktycznie, jak ja juz teraz tak dostaje, to co potem bedzie!!! Juz sie boje...
OdpowiedzUsuńomatyldo! Faktycznie- kumulacja dolegliwosci. Ty to umiesz sobie zycie uatrakcyjnic... A! Jestes co najwyzej foka z bawelnianym ogonkiem, nie chcialabys byc wielorybem, uwierz :P
OdpowiedzUsuń