eeeeeh urlop... Od czterech dni latam w dresie po domu, czytam blogi, i podjadam co godzine. Nic nie robie w domu, a zrobic by trzeba. Ale mi sie nie chce. Poruszac by sie trzeba, jakis sport pouprawiac, ale mi sie nie chce. A ramach ruchu robie sobie codziennie wypady na miasto, i wydaje kase - LEmur juz sie dopytuje, kiedy mi sie ten urlop skonczy, do cos ostatnio gratow przybylo? A to nie graty! 2 Koszule dla niego z przeceny, a wczoraj zyrandol do przedpokoju (tylko jeszcze tam nie mamy) i pare fajnych nozy z przeceny.
Aaaale sie mebli naogladalam... A ze ja jakiegos wyczucia estetycznego nie mam, to dumna jestem z siebie strasznie, bo juz wiem co by mi sie w salonie i w jadalni podobalo (jak ja juz bedziemy miec :)). I dochodze do wniosku, ze ja to jednak naturalny typ jestem. Drewno, cieple kolory, cegla, ewentualnie bialy. Jak skomentowal to Lemur?
- hmmm brzmi fajnie, ale jak znam ciebie, to byly to najdrozsze rzeczy w sklepie, co?
niestety ma racje.... eeeehhh
A teraz zrobie sobie jakis maly obiadek: ziemniakiiii taaaaak! i salatke jakas! A potem zabiore sie do roboty. Obiecuje. Wlacze muzyke i troche poskacze przy tym.
Plan:
- powiesze zyrandol
- pojde na zakupy
- zrobie ciasto na sylwestra
- troche posprzatam
- poskladam w szafce z narzedziami (wysypuje sie przy probie otwarcia drzwi...)
- wybiore cos do ubrania na jutro (tylko w co ja sie zmieszcze? w dresach przeciez nie pojde...)
- a potem zalegne przed kompem
fajny plan, prawda?
Aaaale sie mebli naogladalam... A ze ja jakiegos wyczucia estetycznego nie mam, to dumna jestem z siebie strasznie, bo juz wiem co by mi sie w salonie i w jadalni podobalo (jak ja juz bedziemy miec :)). I dochodze do wniosku, ze ja to jednak naturalny typ jestem. Drewno, cieple kolory, cegla, ewentualnie bialy. Jak skomentowal to Lemur?
- hmmm brzmi fajnie, ale jak znam ciebie, to byly to najdrozsze rzeczy w sklepie, co?
niestety ma racje.... eeeehhh
A teraz zrobie sobie jakis maly obiadek: ziemniakiiii taaaaak! i salatke jakas! A potem zabiore sie do roboty. Obiecuje. Wlacze muzyke i troche poskacze przy tym.
Plan:
- powiesze zyrandol
- pojde na zakupy
- zrobie ciasto na sylwestra
- troche posprzatam
- poskladam w szafce z narzedziami (wysypuje sie przy probie otwarcia drzwi...)
- wybiore cos do ubrania na jutro (tylko w co ja sie zmieszcze? w dresach przeciez nie pojde...)
- a potem zalegne przed kompem
fajny plan, prawda?


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz