Poniewaz moje dziecko powoli wyrasta z dostanych bodziakow, a tez troche brakow ubraniowzch mielismy, wiec postanowilam ruszyc na zakupy internetowe. A poniewaz WSZYYYYYSTKO co mamy w szyfie, jest rozowe, oczywiscie postanowilam skoncentrowac sie na wszystkich innych kolorach, tylko nie na rozowym. Bo musze przyznac, ze go nigdy nie lubilam, a teraz zaczynam nienawidziec.
Tak wiec rzeczy kupilam sporo (ale wszystko na wyprzedarzach! jejku, ile ja zaoszczedzilam! ;)), w najrozniejszych kolorach i wzorach. i tylko jedne jedyne czerwone spodenki.
Na moje szczescie wrzucilam je z ciemnymi rzeczami, bo oczywiscie ZAFARBOWALY! i wszystko co tylko sie dalo (paseczki, wzorki i lamowki) sa teraz rozowe. A to, co sie nie dalo, np. zielone, jest teraz koloru szmaty.
Czy to jakies rozowe przeklenstwo?
Ide prac jasne rzeczy. trzymajscie kciuki.
Tak wiec rzeczy kupilam sporo (ale wszystko na wyprzedarzach! jejku, ile ja zaoszczedzilam! ;)), w najrozniejszych kolorach i wzorach. i tylko jedne jedyne czerwone spodenki.
Na moje szczescie wrzucilam je z ciemnymi rzeczami, bo oczywiscie ZAFARBOWALY! i wszystko co tylko sie dalo (paseczki, wzorki i lamowki) sa teraz rozowe. A to, co sie nie dalo, np. zielone, jest teraz koloru szmaty.
Czy to jakies rozowe przeklenstwo?
Ide prac jasne rzeczy. trzymajscie kciuki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz