Chyba nie powinnam pic piwa, nawet jak jest bezalkoholowe. Ciagle mi sie cos z nim przydaza... Raz pilam sok jablkowy bedac przekonana, ze to piwo z lemoniada. Potem na pikniku w parku jakis wredny pies napil mi sie z kufla ledwie zaczetego, a tego samego dnia wieczorem wylalam pol radlera na lozko i komputer. Na szczescie wiekszych strat nie ma, materac dalo sie uratowac, komputer tez. Tylko szklanka poszla, a przy probie ratowania, przecielam palca.
Jeszcze tylko jedna probe podejme, bo jeszcze tylko kedna butelke bezalkoholowego mam. Jak i teraz sie cos wydarzy, to przechodze na soczki. :)
Jeszcze tylko jedna probe podejme, bo jeszcze tylko kedna butelke bezalkoholowego mam. Jak i teraz sie cos wydarzy, to przechodze na soczki. :)
* * *
Mieli nam postawic balkon? Balkonu jak nie ma tak nie ma, jest tylko okno. Ale panowie zabrali sie za klatke schodowa oraz strych. Podobno podnosza dach i przerabiaja na mieszkanie. Ale najpierw musza wszystko rozwali, oczywiscie. Wiec kuja jeszcze bardziej, wierca i piluja. A najlepsze jest, ze nikogo o tym nie poinformowali. Wiemy tylko o balkonach i o odnowieniu klatki, ale nic o dobudowywaniu pietra! Masakra, jesli to tak bedzie do konca sierpnia, albo i dluzej, trwac.
* * *
A Zoska sie smieje :)
Zoska usmiecha sie przepieknie. A bedzie jeszcze piekniej! Jak patrze na Eliego, to az sie ciesze, jakie Cie atrakcje czekaja :-)
OdpowiedzUsuńDzieci to kupa frajdy, poczatkowo jednak z przewaga kupy......
Juz sie cieszymy na te atrakcje i nie mozemy sie doczekac!
OdpowiedzUsuńA co do kupy... taaaa. Zoska od poniedzialku bunkrowala sobie.. wiesz jak wygladalo to, co wyprodukowala dzis rano po pieciu dniach? Nie da sie opisac, wiec zrobilam nawet zdjecie, ale chyba wam daruje. :)
Kupa Wszedobylska ;-) od pepka po lopatki :-D to w sumie kolejny skok rozwojowy - nie wiem, czemu sie nim nie zachwycasz..... ;-)
OdpowiedzUsuń