No co my tu mamy? Ano mamy jubilatke. Choc nie wiem, czy tez jubileuszem nazywa sie miesiecznice... W kazdym razie Zosia wczoraj skonczyla swoj pierwszy miesiac. I bedzie male podsumowanie. Jaka jest?
No ze jest slodka, to chyba nie potrzebuje pisac?
I sliczna? No ja wiem, ze kazde dziecko jest dla jego rodzicow najpiekniejsze, ale to jest obiektywne zdanie. Nie moje. Kolezanki sie nia zachwycaja, polozna tez powiedziala, ze jest wyjatkowo urocza, a ona widzi setki dzieci! Tak wiec mamy sliczniocha!
Jest spokojna. Naprawde zadko placze, w sumie tylko jak jest glodna albo zmeczona. Jesli natomiast sie dobrze odczyta jej sygnaly, i zaraz zareaguje, to nie ma problemu. Do tej pory miala moze trzy razy problemy wieczorkiem (czytaj - trudny do uspokojenia placz), ktore po godzinnej probie uspokojenia przez noszenie, glaskanie i tulenie, skonczyly sie po zastosowaniu paru metot dr. Karpa: zawinieciem w wunderdecke, podaniem smoczka, puszczeniem pozytywki i wlaczeniem suszarki. Teraz juz mamy lepsza metode szumienia, mianowicie radio miedzy stacjami. Bo upalne noce plus suszarka to slabe polaczenie. :) Ludzie, jak to dziala! Momentalny spokoj, a po krotkiej chwili mala juz spi.
A co potrafi Zosia? No na tym etapie niewiele, ale wszystko co powinna. Patrzy i koncentruje wzrok, szczegolnie intensywnie na moje mobile nad przewijakiem. Podnosi glowke o 45°. Odwraca glowke w kierunku dzwiekow. Duzo spi i je, i rownie czesto robi kupe.
A tutaj zdolnosci wyjatkowe:
- fontanno podobne kupy a momencie przewijania. A najchetnie sekunde po podlozeniu nowej pieluszki, lub tuz przed ( w tym wariancie wiekszosc laduje na podlodze oraz na osobie przewijajacej)
- niskie buczace warczenie podczas zapelniania pieluszki
- slodkie popiskowanie podczas budzenia sie
- a jeszcze slodsze przeciaganie
- posapywanie i inne smieszne dzwieki podczas spania
- milosc do chusty, i chustonoszenia
A teraz tadaaaam, Jubilatka we wlasnej osobie:
No ze jest slodka, to chyba nie potrzebuje pisac?
I sliczna? No ja wiem, ze kazde dziecko jest dla jego rodzicow najpiekniejsze, ale to jest obiektywne zdanie. Nie moje. Kolezanki sie nia zachwycaja, polozna tez powiedziala, ze jest wyjatkowo urocza, a ona widzi setki dzieci! Tak wiec mamy sliczniocha!
Jest spokojna. Naprawde zadko placze, w sumie tylko jak jest glodna albo zmeczona. Jesli natomiast sie dobrze odczyta jej sygnaly, i zaraz zareaguje, to nie ma problemu. Do tej pory miala moze trzy razy problemy wieczorkiem (czytaj - trudny do uspokojenia placz), ktore po godzinnej probie uspokojenia przez noszenie, glaskanie i tulenie, skonczyly sie po zastosowaniu paru metot dr. Karpa: zawinieciem w wunderdecke, podaniem smoczka, puszczeniem pozytywki i wlaczeniem suszarki. Teraz juz mamy lepsza metode szumienia, mianowicie radio miedzy stacjami. Bo upalne noce plus suszarka to slabe polaczenie. :) Ludzie, jak to dziala! Momentalny spokoj, a po krotkiej chwili mala juz spi.
A co potrafi Zosia? No na tym etapie niewiele, ale wszystko co powinna. Patrzy i koncentruje wzrok, szczegolnie intensywnie na moje mobile nad przewijakiem. Podnosi glowke o 45°. Odwraca glowke w kierunku dzwiekow. Duzo spi i je, i rownie czesto robi kupe.
A tutaj zdolnosci wyjatkowe:
- fontanno podobne kupy a momencie przewijania. A najchetnie sekunde po podlozeniu nowej pieluszki, lub tuz przed ( w tym wariancie wiekszosc laduje na podlodze oraz na osobie przewijajacej)
- niskie buczace warczenie podczas zapelniania pieluszki
- slodkie popiskowanie podczas budzenia sie
- a jeszcze slodsze przeciaganie
- posapywanie i inne smieszne dzwieki podczas spania
- milosc do chusty, i chustonoszenia
A teraz tadaaaam, Jubilatka we wlasnej osobie:
Jest takie coś co sie nazywa biały szum.
OdpowiedzUsuńChciałam Ci podlinkowac, ale chomik z ktorego ja pobierałam zrobił się w międzyczasie płatny.
http://chomikuj.pl/sharaque/Uspokajacze+niemowlak*c3*b3w
Tu masz wersję free jednego z nagrań:
http://www.wykop.pl/ramka/205428/bialy-szum-dla-zrelaksowania-sie/
A no tak, bialy szum. Po niemiecku tez, ale nie wiedzialam, czy sie doslownie tlumaczy. Dzieki za linki, ale w sumie radiowy jest calkiem fajny, nawet sie do niego przyzwyczailismy, i usypiamy. :)
OdpowiedzUsuńPs. prosze o podpisywanie sie, bo po charakterze pisma nie poznaje.
:)