15 lut 2012

polozna

Aaaaaale mi sie pracowac nie chce! Jeszcze przy tej pogodzie! A w domu goscie z Pl... Choc pewnie nie siedza w domu, tylko poszli zwiedzac, ale ja tez chce... Ale chyba przyjdzie jeszcze troche posiedziec.

Z frontu ciazowego: mam polozna!!! Bardzo fajna babeczka, taka kolo 45-tki, widac, ze doswiadczona. Sama ma dwojke dzieci juz w prawie doroslym wieku. Do tego wesola i sympatyczna, no i konkretna. No i praktyke maja niedaleko ode mnie. Oferuja tez wszelakie kursy, gimnastyki, czy spotkana dla ciazowek przy kawie. Bylam juz w zeszlym tygodniu na spotkaniu z inna polozna, ale sie rozczarowalam. Daleki i niewygodny dojazd - to raz. Polozne mlodziutkie, tak kolo 23-25 letnie. A poza tym, to babeczka z ktora rozmawialam - po tym jak stwierdzilam, ze no dobra, mloda, ale bardzo sympatyczna i kompetentna, stwierdzila, ze to wcale nie ona by sie mna zajmowala, bo ona sama jest w ciazy i za pare tygodni odchodzi na maciezynskie, tylko dala mi pare telefonow do nastepnych poloznych. No kurczebele, nie po to umawiam sie na terminy, urywam z pracy i jade na koniec swiata, zeby potem musiec to jeszcze raz powtorzyc! Jak bym wiedziala, to bym od razu zrezygnowalam.

A ta moja ma fajne imie: Walpurgia. :) hihi. Zdrobnienie: Burgl :)

Wprawdzie moja polozna bedzie miala dwa tygodnie urlopu w lipcu, ale ja mam nadzieje, ze maluch juz wtedy bedzie mial pare tygodni i nie bedzie potrzebowal tak intensywnej opieki. Polozna ma przychodzic przez 8 tygodni po porodzie, przez pierwsze 10-14 dni codziennie - wtedy Burgl bedzie jeszcze, potem ok 2-3 razy w tygodniu. Przez te dwa tygodnie lipca pedzie ja zastepowac kolezanka, ktore tez niedlugo poznam. Na zdjeciu wydaje sie bardzo sympatyczna.

Ciekawe jak to wszystko bedzie fukncjonowac...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz