2 mar 2012

Madryd

No ja nie wiem. Co to sie dzieje? Jedziesz czlowieku w marcu do kraju srodziemnomorskiego, gdzie susze non stop, afryka za progiem, plaze i slonce przez 364 dni w roku? Chwalisz sie wszystkim, ze jedziecz do slonca, i ze tam 20°C, wszystkie swetry zostawiasz w szafie i wybierasz lekka kurteczke i cieknie bluzeczki, I CO??? Zimniej niz w Monachium. Czemu ja nie wizielam polaru???? Po madrycie chodzilam w czapce i rekawiczkach!!! Ja chce slonca! Ja protestuje!

Jutro ruszamy do Andaluzji i ja prosze, zalecam i zadam, zeby bylo cieplej! A wiadomo, ze ciezarnej nie mozna odmowic!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz