19 mar 2012

czkawka, opuchlizna i brak wyprawki

Jejku, musze jak najszybciej zdjecie zrobic, bo mi brzucho w zastraszajacym tepie rosnie! Ale ciagle jeszcze jest calkiem maly, choc z mojej perspektywy jest ogromny!!! Obiecuje w najbluzszych dniach sfotografowac i uzupelnic pomiary. W koncu wlasnie zaczelismy 30-sty tydzien!!!

Nowosci:

- od tygodnia czuje codziennie delikatne pukanie u dole brzucha. Mala jest juz glowka na dol, wiec najpierw myslalam, ze to raczkami tak wierzga. Ale na to bylo to pukanie za regularne... Az jazarzylam - Czkawka!!! A ja myslalam, ze to caly brzuch skacze! Ale to pewnie jeszcze przyjdzie. Na razie hihotam, jak sie zaczyna czkawka, bo to takie fajne uczucie. Lemurowi tez sie podoba.

- Zaczynam sie budzic spuchnieta, szczegolnie rece i stopy. Od piatku nie nosze juz obraczki, bo boli, ledwie ja sciagnelam. Mysle, ze sie pozegnamy az do konca ciazy.

- wyeksmitowalismy Lemura z sypialni, kupilismy mu nowe biureczko i krzeslo (a raczej klecznik), i teraz ma swoje miejsce w salonie. A w sypialnie bedziemy powoli urzadzac kacik dla baby. W sumie, to powinnam sie pospieszyc, bo czas mija, ale nie chce sie stresowac. Najwyzej nie zdazymy, i bedziemy potem dokupowac rzeczy. A co tam. :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz