Doniesienia z frontu sa nastepujace. Rozciaga mi sie brzuszystko, a z nim poklady miesni i sciegien. I mnie pobolewa regularnie, najczesciej po prawej stronie na dole. Najgorzej jest w nocy i jak sport jakis uprawiam. Nawet ciezko lezec na plecach tak calkiem plasko, bo tez boli. Wiec sie budze w nocy, jak mi sie zdarzy na plecy przewrocic. Z bolu. sie budze. Wiec jakos super idealnie nie jest, jesli sie policzy, ze z bolu budze sie ok. 3 razy, a do tego nastepne trzy razy na siku. W efekcie jestem coraz bardziej zmeczona, im blizej do weekendu. A piatek najczesciej zasypiam do pracy, bo juz nie wyrabiam, a w sobote i w niedziele spie do 10.00 - 11.00. Gdzie ten ranny skowronek, ja sie pytam? O 7.00 - 8.00 wczesniej zawsze wstawalam, nawet w weekend! A co bedzie, jak sie dziecie narodzi? Przeciez ja bede niezywa! Albo bede spala razem z nim przez caly dzien...
Drugim (albo trzecim?) doniesieniem jest pierwsza powazna zachciewajka. Bo korniszonow nie licze, grejfrutow i bialego serka tez nie. Bo to w koncu normalne produkty. Ale teraz.... chce... aaaaarbuuuzaaaaa... Az mi slinka leci! Ja uwielbiam arbuzy, ale do tej pory objadalam sie tylko w sezonie i ani do glowy mi nie przyszlo, zeby sobie w zime tego owocu zazyczyc. Ale teraz chyba musze, co? przyjaciele na FB donosza, ze podobno widziano w sklepie u jakiegos turka. Trzeba bedzie sie wybrac, bo rozumiecie, JA MUSZE. I co z tego ze jest styczen?
No bo lodowke na arbuza juz mamy. Tak wielka, piekna.. tak to sie normalnie caly pieciokilowy arbuz zmiesci! Bo w ostatnie lato musialam sie ograniczac do takich mniejszych, bo inaczej nic innego do lodowki nie wchodzilo. A teraz moge szalec! I nawet sie piwo Lemurowe zmiesci! I garnek zupy! Jupi!!
Drugim (albo trzecim?) doniesieniem jest pierwsza powazna zachciewajka. Bo korniszonow nie licze, grejfrutow i bialego serka tez nie. Bo to w koncu normalne produkty. Ale teraz.... chce... aaaaarbuuuzaaaaa... Az mi slinka leci! Ja uwielbiam arbuzy, ale do tej pory objadalam sie tylko w sezonie i ani do glowy mi nie przyszlo, zeby sobie w zime tego owocu zazyczyc. Ale teraz chyba musze, co? przyjaciele na FB donosza, ze podobno widziano w sklepie u jakiegos turka. Trzeba bedzie sie wybrac, bo rozumiecie, JA MUSZE. I co z tego ze jest styczen?
No bo lodowke na arbuza juz mamy. Tak wielka, piekna.. tak to sie normalnie caly pieciokilowy arbuz zmiesci! Bo w ostatnie lato musialam sie ograniczac do takich mniejszych, bo inaczej nic innego do lodowki nie wchodzilo. A teraz moge szalec! I nawet sie piwo Lemurowe zmiesci! I garnek zupy! Jupi!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz