1 sty 2012

Wielkie Zmiany

Rok 2011 to byl rok Wielkich Zmian.

No bo przede wszystkim slub i wesele. Nigdy nie zapomnie tych chwil, do tej pory wielka radoscia jest dla mnie ogladanie zdjec. Z Lemurem mi super, to byla dobra decyzja. Z tego co wiem, to on tez nie zaluje.

Potem fantastyczny urlop, Borneo nas zachwycilo.

A potem ciaza, pierwsze miesiace i wszystkie zwiazane z tym przezycia i emocje - niezapomniane.

Oczywiscie bylo tez pare nieprzyjemnych sytuacji, ale tak przeciez musi byc, coby swiat pozostal w rownowadze. Na szczescie zadnych wielkich tragedni, wszystko sie konczylo dobrze, a jak nie, to szybko zostalo zapominane.


Rok 2012 bedzie rokiem Jeszcze Wiekszych Zmian. 

Bo bedzie zaawansowana ciaza, a potem Groszek na swiecie.

Bo planujemy kupic mieszkanie, wiec bedzie przeprowadzka i urzadzanie sie na nowym.

Bo Lemur w kwietniu zaczyna nowa prace, i w kwietniu leci na miesiac do Nowej Zelandii (siedziba firmy. Ja polece nastepnym razem....)

Bo planujemy sprzedaz domu Lemura rodzicow, kupno mieszkania dla nich, a za reszte dzialki dla nas (czy wrocimy? o to jest pytanie...)

Tak wiec bedzie sie dziac! Jestesmy  bardzo pozytywnie nastawieni, cieszymy sie niesamowicie. Wiemy, ze bedzie to trudny rok, ale rowniez bardzo satysfakcjonujacy. I razem damy rade.

Tak wiec zycze wszystkim SZCZESLIWEGO NOWEGO ROKU 2012!

A postanowienie robie tylko jedno: SPORT!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz