czy je to mam wypisane na twarzy? Wszyscy sie mnie pytaja czy juz, i kiedy sie spodziewam... A szczegolnie koledzy z pracy. Jeden to juz nie nazywa mnie inaczej, jak przyszla matka.
A ja sie nie spodziewam. Jeszcze nie.
Ja nie wiem... Jak oni sie zorientowali? Czy to dlatego, ze w firmowym sklepie kupuje juz tylko czasopisma rodzinne? czy to dlatego, ze jak jakas kolezanka z malym dzieckiem wpadnie, to ja zostawiam moich kolegow i lece rozplywac sie nad maluszkiem? Czy to moze dlatego, ze jak rozprawiamy na tematy urlopowe (a to ostatnio temat numer jeden) to sie zawsze pytam, czy aby tam gdzie kolega/kolezanka byl/a, to tez mozna z dziecmi? No ja naprawde nie wiem....
To prorocy chyba jacys!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz