26 sie 2012

biedna Zosia...

Juz trzy razy zgubilam Zoske. Raz udalo mi sie ja odnalezc, choc dopiero po trzech dniach. Ledwie ja uratowalam, juz nie miala sily plakac. Raz sie prawie udusila poduszka. A ostatnio miala robaki w oczach (fuj!) i szukalam na to lekarstwa.

Czy ktos moze wylaczyc te moje sny?

Ja chyba teraz nadrabiam, ze w ciazy nie snilam o niej. Ale czemu wszystkie musza byc takie negatywne? To chyba moje strachy i leki o nia wychodza...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz