smy byli w polsce. Na weselichu, i nawet swiadkowa bylam! :) I wlasniesmy dotarli.
Pieknie bylo, panna mloda przesliczny, pan mlody najpierw zestresowany a potem rozimprezowany, goscie radosci. Bylo pieknie.
Poza tym objazdowka po najblizszej rodzince, kilkoro przyjaciol tez sie zalapalo. Generalnie intensywnie bylo bardzo i dlatego wlasnie padam. A jutro znow poniedzialek...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz